"Zasługa Polaków" Jakub Tyszkowski

12 listopada 1932, Pyry pod Warszawą

W powietrzu wisiała gęsta, tytoniowa zawiesina. Palili wszyscy trzej – piątego, szóstego, siódmego papierosa z rzędu, dopóki się nie skończyły. Marian zgniótł puste opakowanie i cisnął na ziemię.

– Nie wytrzymam tego czekania.

– Żebyś wiedział. – rzekł Henryk. – Muszę ją zobaczyć albo oszaleję. No oszaleję, kurwa.

Jerzy, którzy chodził od jednego krańca pokoju do drugiego, pokiwał w milczeniu głową. Rozległo się szybkie, ciche pukanie i zanim ktokolwiek coś powiedział, wszedł porucznik Żmijewskiego. Jego twarz, zazwyczaj roześmiana, była teraz poważna i ściągnięta.

– Problemy?

Porucznik wzruszył ramionami.

– Miałem ogon i zmieniłem trasę. Stąd zwłoka.

Marian uderzył dłońmi o blat stołu.

– Masz ją?

– Oczywiście.

Żmijewski trzymał w dłoniach pudło. Położył je tak, by trzej matematycy widzieli, jak wydobywa zeń pakunek. Specjalnie ubrał do tego ochronne rękawiczki. Na czole zaperliły mu się krople potu.

– I co myślicie?

Pierwszą reakcją była cisza. Marian chrząknął, Jerzy głośno przełknął ślinę. Henryk wypuścił ze świstem powietrze z ust.

– No powiedzcie coś, chłopaki. – porucznik czuł, że ogarnia go panika.

– Jasne. – odparł Marian. Jego głos był ochrypły. – Mogę się temu przyjrzeć?

Dotykając maszynę, którą przyniósł Żmijewski, mówił cicho pod nosem:

– Mhm, mechanizm zębatkowo-zapadkowy… Ta, tutaj łącznica kablowa… Cóż, schreibmax utrudnia sprawę… No nie wiem, nie wiem…

Oglądał urządzenie przez kwadrans, po czym westchnął z ulgą.

– Rezygnuję.

Porucznik zakaszlał, zatoczył się i oparł plecami o ścianę.

– Dlaczego? – wyszeptał.

– To cud inżynierii. Opus magnum maszyn szyfrujących. Potrzeba armii matematyków, aby ją złamać.

– A wy? – spojrzał na Jerzego i Henryka, którzy stali ze wzrokiem wbitym w czubki butów.

– Jesteśmy tego samego zdania, co kolega.

– Ale… ale lata przygotowań, wysiłek całego wywiadu, tysiące złotych wydane na waszą edukację… wszystko na marne?

Marian poklepał porucznika po plecach.

– Jeśli będzie wojna, alianci nam pomogą i wygramy. Nie potrzeba nam tajemnicy Enigmy. Najwyżej wyemigrujemy do Ameryki, co?

1 września 1939 – 22 czerwca 1940

II wojna światowa. Większość Europy pod panowaniem Hitlera. Ostatni bastion, Wielka Brytania, szykuje się do wojny obronnej.

22 sierpnia – 24 grudnia 1940

Udana inwazja III Rzeszy na Wyspy. Angielska armia zostaje zniszczona. Niewielkie straty po stronie niemieckiej. Winston Churchill popełnia samobójstwo w swojej kwaterze w Londynie.

kwiecień 1941

Papież koronuje Adolfa Hitlera na cesarza. Wehrmacht otrzymuje święte błogosławieństwo, z którym wyrusza na ZSRR. Rosjanie nie są w stanie rozpracować armii niemieckiej i ponoszą porażki na całej linii frontu.

lato 1941 – jesień 1942

Germanizacja Związku Radzieckiego. Tzw. wypalanie szczurów w Moskwie. Ludobójstwo ok. 100 tysięcy niemowląt. Rosjanie narodem wyklętym przez Kościół.

1943 – 1946

 Rzesza rozbudowuje swój arsenał i umacnia wpływy na Syberii. Trwają prace nad Wunderwaffe.

22 września 1946

Na San Francisco spada Schwein, bomba atomowa o sile 7 megaton. Ginie 5 milionów ludzi.

23 września 1946

Harry Truman wydaje Dekret 9. Początek wojny atomowej. Berlin, Drezno, Nowy Jork, Waszyngton, Moskwa zostają obrócone w pył. Erich Alfred Hartmann wykonuje słynną fotografię zniszczonej Warszawy, Pale Dead Dot.

początek października 1946

Planeta pogrążona w nuklearnej zimie. Ostatnie, zmutowane formy życia skrywają się do najgłębszych jaskiń.